Dzieci i młodzież ulegają radykalizacji w rozległym obozie w Syrii, w którym mieszkają rodziny Państwa Islamskiego, gdzie ci, którzy wyrzekną się IS, mogą zostać zabici, poinformował brytyjski nadawca Sky News.

W obozie Al-Hol w północnej Syrii 17-letnia kobieta powiedziała, że ​​została czterokrotnie postrzelona po tym, jak zademonstrowała władzom lokalnym swoją wspierającą IS matkę.

Powiedziała Sky News, że została zmuszona do małżeństwa w wieku 11 lat z 24-letnim bojownikiem z IS, a zaledwie trzy miesiące później została wdową.

Al-Hol jest domem dla żon, wdów, dzieci i innych członków rodzin bojowników IS – ponad 80% z 62 000 mieszkańców to kobiety i dzieci.

Większość z nich to Irakijczycy i Syryjczycy, ale obejmuje około 10 000 osób z 57 innych krajów, zamieszkałych w ściśle chronionym, oddzielnym obszarze zwanym Aneksem.

Wielu z nich pozostaje zagorzałymi zwolennikami IS.

W obozie od dawna panował chaos, a zagorzali bojownicy w jego populacji narzucali innym swoją wolę i starali się uniemożliwić im współpracę z pilnującymi go władzami kurdyjskimi.

Minęły prawie dwa lata, odkąd koalicja pod przywództwem USA zdobyła ostatni skrawek terytorium należącego do grupy Państwa Islamskiego, kończąc ich samozwańczy kalifat, który obejmował duże obszary Iraku i Syrii.

Brutalna wojna trwała kilka lat i pozostawiła sprzymierzone z USA władze kurdyjskie kontrolujące wschodnią i północno-wschodnią Syrię, z niewielką obecnością kilkuset sił amerykańskich wciąż rozmieszczonych tam.

Kurdyjski rzecznik wojskowy, Kino Gabriel, powiedział mieszkańcom obozu Sky News, że przestrzegają prawa szariatu i „mają własną policję”, podczas gdy kobiety indoktrynują dzieci i młodzież.

https://www.republicworld.com/world-news/middle-east/concerns-over-is-influence-in-northeast-syria-camp.html